Inaczej o muzyce
Trafiłem dziś, zupełnie przypadkiem, na wyjątkowo ciekawy artykuł, traktujący o podejściu do muzyki od strony naukowo-psychologicznej. Zapowiedź być może brzmi sztywno, ale tekst sam w sobie jest naprawdę wart uwagi. Przedstawione zostały w nim np. różnice w odbiorze muzyki przez osoby z wykształceniem muzycznym oraz te, które tego wykształcenia nie posiadają. Niektóre fragmenty brzmią dość zaskakująco:
Brytyjski muzyk Genesis P. Orridge powiedział, że „dźwięk, oprócz narkotyków, to najsilniejszy czynnik zmieniający świadomość”. Badania naukowe potwierdzają jego zdanie. (…) podczas słuchania utworów, które świadomie określamy jako przyjemne, w naszym mózgu uruchamiają się struktury uważane za ośrodek nagrody. Wywołują u nas stan zadowolenia i odczuwania głębokiej przyjemności. Dzieje się tak, ponieważ pod wpływem dźwięków zostają uwolnione duże ilości związków zwanych opioidami i działających na nas podobnie, jak morfina.
Co wpływa na to, iż słyszane dźwięki uznajemy za przyjemne? Jak muzyka wpływa na nasze ciało, zdrowie oraz emocje? Czy faktycznie może być pomocna w nauce? Odpowiedź na te i na wiele innych pytań znajdziecie w omawianym artykule, opracowanym przez Pracownię Rozwoju Zdolności Poznawczych MEM. Z czystym sumieniem polecam wnikliwe zapoznanie się z nim.
Udostępnij
