Wywiad z Jasonem Corderem (Off The Sky)

Off The Sky to muzyczny projekt Jasona Cordera, pochodzącego z Santa Barbara w USA. To wspaniałe połączenie elektroniki i ambientu, pozwalanie sobie na ciekawe eksperymenty w połączeniu z dobrymi pomysłami na tworzenie wyjątkowych kompozycji. Jest tu wiele przyjemnych melodii, rzadko wyraźniejsze beaty, natomiast najwięcej w muzyce odnajdujemy spokoju i przestrzeni. Nie powiem, że to przystępna muzyka, że słuchać jej można o każdej porze, że każdemu się spodoba. Jednak jeśli mimo wszystko twórczość Jasona wpasuje się w to, co aktualnie odczuwamy, wypełni swoimi melodiami wolne chwile (to zdecydowanie soundtrack dla wolnych chwil), nie będziemy mogli się od niej oderwać…

Jason zgodził się odpowiedzieć na kilka moich pytań, związanych z jego twórczością, ale nie tylko. Zapraszam zatem do lektury.

Off the Sky – Niello Tryst


Patryk: Twoje kompozycje bardzo często przywołują różne obrazy przed oczami. Np. osobiście uważam „Ahurani” za bardzo erotyczną piosenkę – za każdym razem, kiedy jej słucham, mam przed oczami kobietę ubraną w delikatny aksamit. Natomiast „Faint, wishful thinking” to już wolno przesuwająca się panorama miasta, tuż przed wschodem słońca. Nie myślałeś o tym, aby stworzyć videoclipy do niektórych Twoich kompozycji?

Jason Corder: Tak. Planuję także stworzyć dvd 5.1 z kilkoma artystami z Włoch. Mógłbym zdradzić koncepcję na to video, którą rozpoczynamy, ponieważ… ale wtedy musiałbym cię zabić! ;)

P: Masz jakiś plany wydawnicze na najbliższy czas?

JC: Tak. Jest gotowych do wydania około pięciu nagrań (i jeszcze więcej w produkcji). Jedno z nich, to split z inną grupą „Juxta Phona” – powinno ukazać się w wytwórni Somnia mniej więcej w przeciągu miesiąca. Kontynuacja wydawnictwa „Creek Studies”, znanego jako „Creek Caught Fire”, powinna ukazać się w wytwórni The Land Of w przeciągu kilku miesięcy… Album dla wytwórni Zymogen jest w trakcie prac. Prawdopodobnie jeden ukaże się w przyszłości dla 12k.

P: Po jakie nowatorskie rozwiązania sięgasz do tworzenia nowych kompozycji?

JC: Contact mics! Możesz umieścić je na każdej akustycznej powierzchni i uczynić z niej instrument. Umieszczam contact mics na wszystkim, począwszy od płótna malarskiego, wiadra z wodą, metalowych rzeźb, thumb piano, po drewniane pudełka. Są niczym makrosoczewki dla dźwięku. Ponadto tworzą efekty łańcuchów w Max/MSP lub w Reaktorze, zawsze pomagając w urozmaicaniu brzmienia.

P: Czym zajmujesz się na co dzień, poza tworzeniem muzyki?

JC: Uwielbiam uciekać do natury, filmować, malować, pisać, tworzyć strony internetowe dla ludzi. Jednak wszystko co robię zdaje się obracać wokół muzyki, w ten czy inny sposób. Naprawdę nie potrafię od tego uciec i nawet nie chcę tego robić.

P: Jaki artysta zaintrygował Cię ostatnio najbardziej?

JC: Jest kilku artystów, którzy mi imponują: Matmos, The Green Kingdom, Atlas Sound, Rechenzentrum, Svalstog, Ten And Tracer, Pierre Bastien, Bill Fontana… Ta lista mogłaby się ciągnąć w nieskończoność!

P: Planujesz zjawić się w najbliższym czasie w Polsce?

JC: Oczywiście, jeśli będę miał jakieś plany na koncerty w tym rejonie, na pewno przyjadę do Polski i zagram. Nie koncertowałem po Europie przez jakiś czas i byłoby cudownie wrócić tam, choćby tylko po to, aby spróbować jedzenia i zobaczyć się ze znajomymi!

P: Koncert Basinskiego w Polsce spotkał się z ostrą krytyką (muzyka odgrywana z iPoda, poddawana następnie modyfikacjom). Myślisz, że muzyka elektroniczna odtwarzana na żywo ma przyszłość?

JC: Oczywiście. Tak długo, jak artyści robią coś aktywnie i znośnie na scenie, jest jeszcze nadzieja. Nawet jeśli artysta ma tylko ciekawe video, które pokazuje na koncercie, lub pokaz na scenie zrobiony pod muzykę, wtedy większość ludzi prawdopodobnie uzna to za stymulujące. Dla mnie nie jest to nic trudnego – potrzeba jedynie trochę czasu i wyzbycia się tego lenistwa, które ogarnia artystę tworzącego jedynie na laptopie; bo przecież wożenie ze sobą całego samochodu instrumentów to nie jest sama przyjemność, ale fani naprawdę doceniają ten wysiłek. A zatem, jeśli przyjadę do Polski, obiecuję przywieźć ze sobą wszystkie muzyczne zabawki i dobrze się odpłacić za tę godzinę waszego życia ;)



Podziękowania dla Karola za pomoc w tłumaczeniu.

  1. Ciekawym ile z tych planów videowych wyjdzie, chyba nie ja jeden na takie DVD wyczekuje :)

    • m’t
    • 29 czerwca 2008

    wywiad z Royem chcemy!

  1. Na razie brak trackbacków